niedziela, 16 października 2016

Plastry montażowe powerstrips Tesa

Jakiś czas temu dzięki stronie Streetcom.pl zostałam Ambasadorką firmy Tesa
i dostałam świetną przesyłkę z produktami tej marki do testów.


Najważniejszą cechą plastrów montażowych Tesa powerstrips jest to, że aby udekorować wnętrze nie trzeba wiercić dziur i wbijać gwoździ.
Plastry po użyciu ściągamy i nie ma po nich śladu.



Użyłam ich do powieszenia na ścianie girlandy na urodziny synka.
Po imprezie ściągnęłam plastry i nie było śladu.


Jeśli też chcecie mieć możliwość testowania nowości,
wystarczy, że zarejestrujecie się na Streetcom.pl

4 komentarze:

  1. Myślałam o tym żeby zrobić takie wieszaki na ścianę na ubrania ale nie wiem jak dadzą sobie z tym radę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Produkty Tesa są świetne,często ich używam i mam o nich znakomite zdanie :)

    Zapraszam do siebie http://recenzje-produktow-oczami-kobiety.blogspot.com

    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Produkty Tesa są świetne,często ich używam i mam o nich znakomite zdanie :)

    Zapraszam do siebie http://recenzje-produktow-oczami-kobiety.blogspot.com

    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzieś już widziałam te albo podobne plastry, ale wtedy kojarzę, że ktoś testował je na cięższych rzeczach, np. półkach. Szczerze to chyba nie bardzo ufam takiemu rozwiązaniu. Tzn. jeśli chodzi o girlandy to jak najbardziej, jednak półka na książki albo inne szpargały... Czułabym się, jakby za sekundę miały mi wylądować na głowie ;D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad