wtorek, 21 lipca 2015

Weekend nad Soliną

Ten weekend spędziliśmy nad Soliną.
Wypad się udał. Pogoda dopisała.
Wróciliśmy opaleni i zadowoleni :)









9 komentarzy:

  1. Widać po uśmiechu, że wypad udany.:) Ja bardzo lubię Solinę, ale tą poza sezonem (o samych Bieszczadach nawet nie wspomnę, bo to miłość od pierwszego "zdobycia" Połoniny:)) . Byłam na zaporze zimą, po zmierzchu, w prawie 20-sto stopniowym mrozie i muszę przyznać, że wrażenie niesamowite. Zaporę znałam głównie z dużej ilości ludzi, sklepików itd. a wtedy tutaj pustka, na końcu tylko ktoś opuszczał jeden z barów. Uwielbiam takie poznawanie różnych miejsc od całkiem innej strony, w innej odsłonie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam pare lat temu w zimie na zaporze. Wrażenia są zupełnie inne niż w lecie

      Usuń
  2. super ;)
    http://eunikovakinga.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać po zdjęciach, że wyjazd się udał:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Marzą mi się wakacje :( A do mojego urlopu jeszcze tak daleko :(

    OdpowiedzUsuń
  5. zazdroszczę.. jeszcze nigdy nie byłam w tym miejscu a bardzo chciałabym pojechać. Masz uroczego synka :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad