niedziela, 21 czerwca 2015

Sześciolatki do szkoły

Muszę dziś napisać o sprawie która teraz najbardziej zaprząta mi głowę.
Mój synek Adaś w tym roku kończy 6 lat i ,jak wymyślił nasz rząd, od września pójdzie do pierwszej klasy.
 
Od początku nie popierałam tego pomysłu, ale skoro już tak uchwalono no to cóż niech tak też będzie.Nie wiem jak jest w innych miastach, ale u nas ten temat budzi wiele kontrowersji.Rodzice na potęgę zaczęli odraczać sześciolatki, aby nie musiały iść do szkoły.System jest na tyle beznadziejny że na widzi mi się rodzica przedszkole wystawia opinie o dziecku po czym ten idzie do poradni i ta wystawia orzeczenie że dziecko nie nadaje się jeszcze do szkoły, niezależnie od tego jak wypadły testy i co mówi psycholog, bo rodzice tak chcą. 
I tu rodzi się pytanie co robić? 
Mam mętlik w głowie.Z jednej strony odraczać i dać dziecku jeszcze rok wolności od szkoły, ale kazać mu drugi rok siedzieć w zerówce i robić to samo, albo dać do szkoły z nadzieją, że sobie poradzi.A gdy go odrocze to jak koledzy pójdą to czy za kilka lat nie zapyta mnie dlaczego nie posłałam go do szkoły, czy był jakiś gorszy czy co? Najgorsze jest to, że u nas w przedszkolu są dwie grupy zerówki i z tej do której nie chodzi mój syn nie idzie do szkoły tylko kilkoro dzieci które mają ewidentne problemy, a w naszej grupie nauczycielki namawiają każdego rodzica żeby odraczał (dowiedziałam się, że boją się o posady bo jest mało młodszych dzieci i nie będą miały kogo uczyć) i chyba okaże się, że mój synek jako jedyny z grupy pójdzie do szkoły.Na dodatek znajoma mieszkająca niedaleko mnie też ma syna w naszej grupie i zapierała się, że nie będzie odraczać, a teraz pod namową tych nauczycielek zmieniła zdanie.Chciałyśmy zawsze żeby nasze dzieci chodziły razem, a tu teraz taka sytuacja. Poczułam się zdradzona.
Trochę chaotyczny ten post ale musiałam wyrzucić z siebie te emocje.
Co Wy myślicie na ten temat?
Może któraś z Was ma dziecko w tym wieku?



6 komentarzy:

  1. Szczerze Ja też mam mieszane uczucia co do 6 latków w szkole, ale skoro to działa w innych krajach np. Niemcy to czy to na pewno jest takie złe??
    Ja na Twoim miejscu bym nie odraczała... Może akurat sobie poradzi... a tak po co "tumanić" dziecko i już dać mu za młodu do świadomości, że się niego nie wierzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za ten komentarz. Rozmawiałam dziś z kolejną matką która daje do szkoły swoje dziecko i już na 100% jestem pewna że mój Adaś też idzie. Nie chce żeby potem szedł przez życie z łatka że był odroczony

      Usuń
  2. W Polsce to wielka afera, w sumie co się dziwić nie dają wyboru. Ale na przykład w Niemczech to norma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie w wielu krajach to norma i choć teraz budzi kontrowersje to pewnie za niedługo tez będzie czymś normalnym

      Usuń
  3. Mam w rodzinie dzieci jeden 2 lata temu był w podobnej sytuacji. Rodzicie zostawili go 2 rok w zerówce ale po tym czasie miał iść z swoim kuzynem i sąsiadką więc ok. Będą do szkoły razem chodzić i raz jeden rodzic pójdzie raz drugi. Teraz do 1 klasy pójdzie młodszy ma podobnie bo sąsiedzi też pójdą ale chłopiec jest tak roztargniony, ma 1000 pomysłów na minutę. Jednak z tym 1 chłopcem do klasy chodził też taki sam roztargniony chłopiec ale w szkole zmienił się i naprawdę jest miły, cichy, grzeczny, jest najlepszym uczniem w klasie.
    Na Twoim miejscu bym chłopca posłała do tej 1 klasy. Jak się będzie pytał "dlaczego" możesz mu powiedzieć że jest mądrzejszy niż większość jego kolegów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz. Już zdecydowałam że Adaś pójdzie do szkoły

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad