wtorek, 27 stycznia 2015

Kupiłam sobie :)

Dzisiaj chciałam pokazać Wam co sobie ostatnio kupiłam.


Pierwszy zakup to maszyna do szycia firmy Łucznik model Anna 510.
Moja stara maszyna do szycia niestety zepsuła się 
i długo nosiłam się z zamiarem zakupienia nowej. 
Nie jestem jakąś wybitną krawcową, ale drobne przeróbki umiem i lubię robić więc chciałam mieć w swoją maszynę. 
Może któraś z Wam ma ten model 
i może mi powiedzieć jak się sprawuje?




Jak jest maszyna, to musza być też i nici :) 
Ten rewelacyjny zestaw we wszystkich kolorach kupiłam w Biedronce.
W komplecie były też igły w poręcznym pudełeczku które już trafiły do mojej szuflady z akcesoriami do szycia biżuterii.




Jestem gadżeciarą i zwykły zeszyt na przepisy mnie nie zadowala ;), więc kupiłam sobie Przepiśnik.
Oglądałam go kiedys na necie i gdy zobaczyłam go w moim lokalnym sklepie papierniczym postanowiłam kupić. Podoba mi się jego grafika.





3 komentarze:

  1. Przepiśnik to bardzo przydatne "urządzenie" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Maszyna do szycia... dla mnie to kosmiczny zakup - nie umiem szyć (choć bardzo bym chciała!) :) A przepiśnik jest super sprawą :) Dołączam do obserwatorów i zapraszam w wolnej chwili do siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad