środa, 3 września 2014

Panierowane kanie

Lubicie kanie? Ja bardzo


Mój tato wczoraj znalazł kilka, więc wieczorem się nimi zajadaliśmy.




Ja przygotowuję je tradycyjnie. 
Panieruję w jajku z solą i pieprzem i w bułce tartej.



Smażę je na wolnym ogniu.



Na złoty kolor



i gotowe :)


15 komentarzy:

  1. ja nie przepadam za panierowanymi grzybami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja słyszałam jeszcze, że mączą je w mleku i dopiero panierują :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tez nie przepadam za grzybami,kanie jadłam,ale nie smakują mi jakoś dobrze.Rzecz smaku i gustu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie jadłam kani. Prawdę mówiąc jestem ostrożna co do grzybów - może nawet przesadnie, no ale tak mam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pyyyszne :)
    Zapraszam do mnie na nowy post ;-)
    http://agniesszka.blogspot.com
    see you

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie jadlam ale kazdy je zachwala to fakt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sto lat ich nie jadlam, ale narobilas mi smaka :)


    atelierkobiet.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Przypomina mi się jak za dziecka na wsi jadłam - coś wspaniałego !! Smaka mi zrobiłaś nawet nie wiesz jak :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie jadłam jeszcze nigdy kani , wczoraj bylam na grzybobraniu ale skonczylo się na jajecznicy mm ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam :) smakują wyśmienicie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mmm uwielbiam kanie ale po tych wszystkich zatruciach to boję się trochę je jesć :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad