czwartek, 10 kwietnia 2014

Inka

Przychodzę do Was po przerwie ze smutną i wesołą wiadomością. 
Mieliśmy suczkę Pysię. Była kochana i wesoła. 
Niestety mieszkamy przy ruchliwej drodze i przez przypadek wpadła pod samochód :( 
Najgorsze było to, że mój 4-letni synek widział ten wypadek i bardzo to przeżył.
Postanowiłam, że jak najszybciej zastąpię tą pustkę nowym pieskiem i już na drugi dzień udało mi się na Tablica.pl znaleźć w mojej okolicy ogłoszenie, że są pieski do oddania.
Pojechaliśmy i do domu wróciła z nami cudna suczka którą nazwaliśmy Inka.
Jest wyjątkowa, bo ma niespotykane oczka. Jedno jest brązowe, a drugie niebieskie.
Oto ona


4 komentarze:

  1. My jakiś czas temu tez straciliśmy pieska - ale odszedł ze starości, miał 14 lat. Wszyscy byliśmy do niego przywiązani, również i syn. Ale mamy zamiar niedługo wziąć jakiegoś nowego psa. :)
    Śliczna ta Wasza Inka

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej współczuje, synek też musiał swoje przeżyć :( Dla dzieci to zawsze jest ogromne przeżycie.
    Bardzo dobrze, że zdecydowaliście się na nową psinkę. Jest śliczna.

    OdpowiedzUsuń
  3. sama przeżyłam śmierć mojego pieska....więc wiem jak jest, natomiast ja do tej pory nie odważyłam się kupić nowego pieska...nie chce ponownie tego przeżywać.....
    Ale Inka jest niesamowitym słodziakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawie piszesz :) podoba mi się tu :)
    http://magdalenka99.blogspot.com/2014/04/summertime-sedness.html
    całkiem nowiutka notka :)) zapraszam do zobaczenia, ponadto każdy komentarz i obserwowanie jest odwzajemniane ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad